Wielkanoc 2019.

Ile nam jeszcze przyjdzie spędzić Świąt, jednych czy drugich, sobót, czy niedziel, czasami nawet czwartków w tak partyzanckich warunkach ? Ile by to nie było, w stanie surowym otwartym, zamkniętym, czy już deweloperskim, z Nimi, żur z termosa w Wielkanocny poranek smakuje najpiękniej…

Czas na … przerwę.

W poprzednim poście, o naszych potyczkach zapomniałam napisać o jednej dość istotnej rzeczy jaka utrudnia nam, że tak powiem budowę i wstrzymane są póki co wszelkie prace, Górale pojechali do domów i wcale im się nie dziwię, bo też bym nie robiła za darmo. Mianowicie, wstrzymano nam kredyt. Nie wiem czy to powszechnie wiadomo czy […]

Co idzie nie tak ?

Prace Górali idą w tempie ekspresowym co tu dużo mówić, radość jakaś taka jest we mnie, dosłownie i to dobre 3500g, w końcu minimalne poczucie bezpieczeństwa, jakoś tak lekko człowiekowi na sercu między tymi świerkowymi ścianami. Jak tam jadę i usiądę już na belce to nie chce mi się wstawać i nie dlatego, że nie […]

Słupy wiązane.

Zerknęłam na datę publikacji ostatniego wpisu i już na ten moment wiem, że z systematycznością nie mam nic wspólnego, o tyle czuję się jednak w tym temacie usprawiedliwiona, że jak przez dwa lata nie działo się nic, tak dzieje się teraz za dużo. Przejdę od razu do spraw technicznych, bo wiem, że kilka osób pytało […]

Dzień 1, 2, 3…4, 5.

Tydzień od przyjazdu drewna zjawiła się ekipa Górali, z dwudziestometrowym, żurawiem, którego widać już jak jedziemy z autostrady, na tych naszych włościach. Sześciu chłopa, rezolutne bardzo chłopaki, niepozorne, a krzepkie jak nie wiem ! Od poniedziałku zeszłego tygodnia uwijają się w tym mrozie co  trzyma już dobry tydzień, od siódmej do siódmej, cały Boży tydzień […]

2 lata później…

Choć osobiście nigdy się już tego nie spodziewałam, nadszedł ten dzień, ta godzina, ten moment, kiedy dwa transporty bala litego, sezonowanego blisko 3 lata zjechały na naszą działkę…Pominę tutaj już wątek rozgoryczenia spowodowany kolejnym, tygodniowym opóźnieniem ekipy składającej ten nasz drewniany przybytek, bo przy dziewięciu miesiącach opóźnienia tydzień w jedną czy w drugą stronę naprawdę […]

PRZEŁOM, CZYLI KUPILIŚMY DREWNO.

Po dość ciężkim roku, udało nam się zakupić drewno. Rok. To właśnie tyle czasu minęło odkąd dowiedzieliśmy się, że zostaliśmy najzwyczajniej w świecie oszukani przez Pana Staszka, czyli naszego pierwszego Wykonawcę od Siedmiu Boleści. Dla przypomnienia, rok temu wpłaciliśmy zaliczkę na drewno, którego do tej pory nie widzieliśmy, sprawa aktualnie jest w sądzie, czekamy na […]

ROZWIĄZANIE UMOWY Z WINY WYKONAWCY.

Limit pecha w tym roku został chyba już przez nas dawno wyczerpany, właściwie to chyba już pierwszego stycznia zostaliśmy najbardziej oszukanymi ludźmi na świecie. Właściwie oszukani byliśmy już w sierpniu zeszłego roku, podpisując umowę z naszym Wykonawcą.Tym POSTEM aktualnie, kolokwialnie możemy sobie jedynie co tyłek podetrzeć. Zostaliśmy oszukani, zwyczajnie, normalnie, tak jak zdarza się to […]

DROGI MIKOŁAJU.

Drogi Mikołaju,bardzo chcielibyśmy Ci podziękować za przyłącze wodociągowe do naszej działki oraz za dwóch wykwalifikowanych murarzy, którzy murują już od dzisiaj cokół. Nie obyło się oczywiście bez opóźnienia, bo Mikołaj z monterami Reniferami miał awarię gdzieś we wsi obok. Jakaś mega ważna awaria drenażu i nasza zaplanowana akcja Mikołajkowa z poniedziałku została przesunięta na dzisiaj. *** […]

FUNDAMENTY – zalewamy.

Dzisiaj krótko, bez niespodzianek na szczęscie, chociaz dzien jeszcze sie nie skończył !Pozalewane wszystko elegancko, ma teraz schnąć ten beton jakiś czas. Tymczasem idziemy oblewać teraz Romanówką te nasze fundamenty. Widzimy się zatem niebawem. Aha, Oksa ma już nową znajomą. Dużą trochę, rzekłabym, Wilczycę jakąś czy coś. Dobrze, że to samica, bo aż strach pomyśleć co to […]

Begin typing your search term above and press enter to search. Press ESC to cancel.

Back To Top