Kolejna niespodzianka.

Decyzja o budowie domu z perspektywy czasu wydaje nam się w tym momencie podjęciem wyzwania gry w rosyjską ruletkę, z tą tylko różnicą, że u nas rewolwer zamiast jednego śmiercionośnego naboju, załadowany ma cały bęben. Z chirurgiczną precyzją zostaliśmy oszukani przez pierwszego Wykonawcę, dzielnie dwa lata toczyliśmy batalie w sądzie, wygraliśmy w końcu żmudny proces, […]

Czas na … przerwę.

W poprzednim poście, o naszych potyczkach zapomniałam napisać o jednej dość istotnej rzeczy jaka utrudnia nam, że tak powiem budowę i wstrzymane są póki co wszelkie prace, Górale pojechali do domów i wcale im się nie dziwię, bo też bym nie robiła za darmo. Mianowicie, wstrzymano nam kredyt. Nie wiem czy to powszechnie wiadomo czy […]

Co idzie nie tak ?

Prace Górali idą w tempie ekspresowym co tu dużo mówić, radość jakaś taka jest we mnie, dosłownie i to dobre 3500g, w końcu minimalne poczucie bezpieczeństwa, jakoś tak lekko człowiekowi na sercu między tymi świerkowymi ścianami. Jak tam jadę i usiądę już na belce to nie chce mi się wstawać i nie dlatego, że nie […]

Słupy wiązane.

Zerknęłam na datę publikacji ostatniego wpisu i już na ten moment wiem, że z systematycznością nie mam nic wspólnego, o tyle czuję się jednak w tym temacie usprawiedliwiona, że jak przez dwa lata nie działo się nic, tak dzieje się teraz za dużo. Przejdę od razu do spraw technicznych, bo wiem, że kilka osób pytało […]

Dzień 1, 2, 3…4, 5.

Tydzień od przyjazdu drewna zjawiła się ekipa Górali, z dwudziestometrowym, żurawiem, którego widać już jak jedziemy z autostrady, na tych naszych włościach. Sześciu chłopa, rezolutne bardzo chłopaki, niepozorne, a krzepkie jak nie wiem ! Od poniedziałku zeszłego tygodnia uwijają się w tym mrozie co  trzyma już dobry tydzień, od siódmej do siódmej, cały Boży tydzień […]

2 lata później…

Choć osobiście nigdy się już tego nie spodziewałam, nadszedł ten dzień, ta godzina, ten moment, kiedy dwa transporty bala litego, sezonowanego blisko 3 lata zjechały na naszą działkę…Pominę tutaj już wątek rozgoryczenia spowodowany kolejnym, tygodniowym opóźnieniem ekipy składającej ten nasz drewniany przybytek, bo przy dziewięciu miesiącach opóźnienia tydzień w jedną czy w drugą stronę naprawdę […]

Legionów 17.

… Nie wiem co powoduje u człowieka to, że coś pamięta bardzo dobrze, że coś mniej lub w ogóle, że czasem idę do sklepu po jedzenie dla Oksany i jajka a wracam z jajkami, mlekiem i kolą zero dla Pawła, albo że nie pamiętam jak Boga kocham do dzisiaj czy mama moja ma urodziny 3 […]

jak obejść Trzydziestkę.

… Post o trzydziestym roku mojego życia piszę z ponad tygodniowym opóźnieniem, trójka z przodu mi nie leży po prostu jakoś, lepiej mi było z mocną dwójką. Bogu jednak dzięki, że tak rozciągnęło mi się to w czasie i że nie opublikowałam tego lamentu mojego przed urodzinami, bez konkretnej puenty, bo wstyd by mi było […]

Hokus pokus, czary mary.

*** O czarach, urokach i duchach wiem niewiele, tylko tyle, że boję się okrutnie wszelkich nieziemskich zjawisk, do wiadomości przyjmuję fakty tylko te od Stephena Hawkinga, które w racjonalny sposób można wyjaśnić jakoś, zilustrować czy pojąć na chłopski rozum, to owszem. W piątek jednak wiadomość z banku PKO, o tym, że kredyt jakiego chcą nam […]

2 latka.

… Miszka nasza złota, kinder pamiątka z deszczowych wakacji w Ustce w dwa tysiące piętnastym, 5 marca obchodzić będzie swoje drugie urodziny. Z przyczyn logistycznych przyjęcie wyprawiliśmy jednak tydzień wcześniej, tak żeśmy się z Pawłem niefortunnie dobrali jeśli chodzi o lokalizację, że teraz trzeba wyprawiać wszystko na raz, żeby zgrać babcię jedną z drugą na […]

Begin typing your search term above and press enter to search. Press ESC to cancel.

Back To Top